listopada 22

Kto przed sezonem pomyślał, że nie taki diabeł straszny, analizując składy mylił się i to bardzo! AKC przemknęło przez rundę jesienną jak błyskawica nie pozostawiając złudzeń, chcą zabrać puchar do Czarnkowa.

Podsumowując rundę, przedstawię swoje spostrzeżenia z meczy które widziałem, postawy drużyn i własnego widzimisie z którym nikt nie musi się zgadzać. Mam też nadzieję, że nikt się nie obrazi.. :) Zacznę od końca.

Eko Bzowo – kryzys? spadek formy? mowa trawa… wydaje się, że to drużyna “jednodniowego eventu”. Świetny zeszłosezonowy duet, którym często się zachwycałem w podsumowaniach nie istnieje. Odkąd popularny Mimi przestał gościć na meczach Eko, drużyna zaczęła dołować. Nie pomogły wzmocnienia – Robert Klimasek czy Michał Fąferek, gdyż brakuje “ognia” i póki nie pojawi się ktoś, kto zacznie strzelać bramki, Eko będzie dołować.

Drink Team Krucz – beniaminek. Ale czy to wytłumaczenie słabej pozycji? W dużej części tak. Pierwsze kolejki i płacenie frycowego, później kilka fajnych meczy i występów czołowych zawodników. Myślę, że przy dobrej dyspozycji całego zespołu mogą powalczyć o utrzymanie.

FC Anderlecht Brukselka – druga obok Eko niespodzianka obecnego sezonu. Czyżby odejście Kojtona było tak mocno odczuwalne? Patrząc na kadrę można by tak wnioskować, jednak problem jest inny – organizacja. Mecze w 6, problem z zebraniem się na czas oraz kiepska postawa golkiperów odzwierciedliła się miejscem w tabeli. Drużyna z wciąż ogromnym potencjałem będzie walczyć o utrzymanie.

Green Team Kamionka – dwa transfery, które tchnęły nowe życie w drużynę. Zupełnie zmienione oblicze, drużyna która łatwo przechodzi do ataku, potrafi rozegrać piłkę, groźnie skontrować. Ogólnie runda na duży plus. Przy równie dobrej dyspozycji na wiosnę pewne utrzymanie.

FC Bafana Bafana – “Stiopa bez formy, drużyny nie ma”, “FC Napinacze” to tylko dwa z cytatów często zasłyszanych na lubaskim Orliku podczas ostatnich meczy Bafany. Drużyna z ogromnym potencjałem ofensywnym, popełniająca jednak zbyt dużo błędów w defensywie co niestety mści się x2. Spokojne utrzymanie, bez szans na pudło z grą jak w ostatnich kolejkach.

Victoria Dębe – w końcu można napisać coś pozytywnego w tym sezonie. Drużyna, która od zawsze gra tą samą kadrą, raz lepiej, raz gorzej, teraz jest chyba czas na lepiej. Wygrywając w ostatniej kolejce wskoczyli do grupy, która powalczy o pudło, choć bez wzmocnień będzie o nie bardzo ciężko.

Czarne Anioły – bij mistrza, to powiedzenie sprawdza się zawsze niezależnie od ligi, dyscypliny, etc.. Mobilizacja na mecze z CA jest zawsze 2x większa niż na inne zespoły: Eko, Bafana to najlepsze przykłady. Nie to jest jednak przyczyną 4 miejsca po rundzie jesiennej, kolektyw, zgranie, koleżeństwo – to cechy które doprowadziły Czarne Anioły do upragnionego mistrzostwa, teraz jakoś tego brakuje. Walka o pudło, obrona mistrzowskiego tytułu raczej poza zasięgiem.

Familia Team – jednak można grać równo i stałym poziomie. Doskonałym tego przykładem jest półemerytowana – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – drużyna “rodzinnych”. Jak zwykle koniem pociągowym jest Lipa, który jest niezastąpiony w obronie, a i w ataku zrobi swoje. Drugi “as” niestety wypadł ze składu przez kontuzje. Oldboje utrzymują swój równy i dobry poziom. Taka postawa może spokojnie prowadzić na podium. Nie złożyli pewnie również broni i powalczą zapewne o mistrza.

Nieodkryte Talenty – pozytywna niespodzianka. Drugie miejsce nie jest przypadkiem. Świetna postawa w większości meczy w sezonie i coś o czym już pisałem w przypadku CA, kolektyw, zgranie i koleżeństwo to najważniejsze ich atuty. Snajperzy Jajo i Leon potrafią strzelić z niczego, do tego konsekwencja w obronie. Ciekaw jestem czy na wiosnę, też tak będzie. Osobiście bym sobie tego życzył, aby walka była do samego końca.

R-TEAM AKC Klimatyzacje – drużyna na chwilę obecną poza zasięgiem pod wieloma względami. Piłkarskim, motorycznym, technicznym, taktycznym – świetna gra piłką, wymiana pozycji, szukanie się na boisku, dobry drybling i jeszcze lepsze ostatnie podanie. Wykończenia akcji ponad obecną ligową przeciętność. Drużyna która potrafi sobie stworzyć 20 – 25 dobrych sytuacji do strzelenia bramki.Do tego traci ich najmniej. Na chwilę obecną murowany kandydat do mistrzostwa i tylko jakiś kataklizm chyba może im je odebrać..

Ale nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, sezon kończy się w czerwcu, a do tego czasu duuuużo się może wydarzyć.

Tymczasem przed nami wypoczynek i sanki/narty.. :)

Zaglądajcie na stronę, na pewno coś się będzie działo.

Autor Lysy_81

września 22

Za nami IV kolejka i co? i już zarysowuje nam się delikatnie kształt ligi, powolutku wiemy kto będzie walczył o “majstra”, a komu pozostanie walka o uniknięcie spadku. Jedno jest pewne, tak wysokiego i wyrównanego poziomu sportowego jeszcze nie było. Każdy może wygrać z każdym, ale też przegrać w dziwnych okolicznościach. Jest walka, jest zaangażowanie, jest sportowa rywalizacja.

W tabeli przewodzi AKC Klimatyzacje, a tuż za nimi Czarne Anioły, FC Bafana Bafana i Familia Team. Dalej Nieodkryte Talenty i Victoria Dębe. Następnie zawodzące Eko Bzowo i Anderlecht Brukselka. Stawkę zamykają Drink Team Krucz który płaci frycowe beniaminka oraz Green Team Kamionka, która powinna być o kilka pozycji w tabeli wyżej.

Najrówniej i najpewniej grającą drużyną jest bez wątpienia ekipa  pod wodzą Rafała Radeckiego – R-Team. Ciekawie zbudowana drużyna mająca w składzie rutyniarzy piłkarskich boisk – Artur Budzinski, Adam Drozdowicz czy Paweł Talaga uzupełniona amatorami-zapaleńcami Rafał Radecki czy Jacek Michalski no i zrzeszeni Romek Grolewski i kontuzjowany Rafał Pawlaczyk. Pewnie też poczyna sobie FC Bafana Bafana czyli mix Dream Team i Red Devils. “Koniem pociągowym” jest zdecydowanie Przemek Oelke dzielnie wspierany przez Artura Sypniewskiego. Dobrze w skład wkomponował się Damian Jarosz i Michał Jaskuła. Kolejną siłą ligi po tych kilku kolejkach są Czarne Anioły – mistrz poprzedniego sezonu nie ma jednak łatwo, gdyż stare powiedzenie “bij mistrza” działa i na tym szczebli rozgrywek, a motywacja przeciwników jest x2 a nawet x4. Problemem jednak w dalszym etapie rozgrywek może być kontuzja bramkarza – Troyana Gładkowskiego, który raczej w tej rundzie nie zaprezentuje się lubasko/orlikowej publiczności. Solidna linia obrony(Łukasz Juszczęć, Arek Jaśkowiak), kreatywna pomoc (Tobiasz Mueller, Damian Poznań) i niezwykle skuteczny atak (Rafał Kubiak, Jarek Juszczęć) mogą jednak w pełni nadrobić ten brak. Tuż za tą trójką z sześcioma punktami na koncie plasuje się Familia Team – drużyna która zawsze jest mocna. Najważniejsze ogniwa to niezmiennie oldboje – Andrzej Macyszyn, Grzegorz Brożys czy Marek Przywara. Nadal dzielnie wspieranie przez Roberta, Waldka i Pawła Macyszynów.

Po jednym zwycięstwie na chwilę obecną mają “talenty” i “dębianie” można wnioskować, że obie drużyny mogą spokojnie bić się o pudło, choć przewiduję raczej pozycje w środkowej strefie tabeli. Mankamentem Victorii jest krótka ławka i brak wartościowych zmienników, którzy mogliby dać odetchnąć kluczowym graczom, z kolei problemem Nieodkrytych Talentów jest brak stabilizacji formy. Jeden mecz potrafią zagrać wyśmienicie, by drugi “przespacerować” po boisku.

Kolejne miejsca zajmuje II i III drużyna poprzedniego sezonu, drużyny które zawodzą zarówno pod względem wyników jak i organizacji gry. Eko Bzowo i FC Anderlecht Brukselka nie są tymi samymi drużynami co w poprzednim sezonie. Eko przestawiło się na ultradefensywny styl gry, a mają przecież kadrę ze sporymi umiejętnościami indywidualnymi. To samo tyczy się “brukselek” niby jest drużyna, niby są indywidualności, ale czegoś brakuje.. Jak odkryją swój problem zapewne będą liczyć się w walce o mistrzostwo, oby nie było za późno.

Stawkę zamykają beniaminek płacący frycowe – Drink Team Krucz i największa pozytywna niespodzianka jesieni Green Team Kamionka. Dlaczego pozytywna? Kto widział ten wie.. Spokojnie w rubryce punkty mogli by mieć “6″ gdyby tylko… no właśnie co? skuteczność, cwaniactwo, determinacja? Na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie sami im szybciej tym lepiej. Jeśli sobie odpowiedzą środek tabeli bez problemu. Podobna sytuacja jest z Drink Teamem – jak napisałem, płacą frycowe beniaminka, lecz jeszcze 2-3 kolejki ogrania się i również będą groźni i niewygodni dla każdego przeciwnika. Tym bardziej, że w składzie mają kilku grajków.

Nooo.. i jak tu wytypować mistrza? jeszcze gorzej jest z wytypowaniem outsiderów..

Jak będzie pokażą następne kolejki…

Zapraszamy na Orlika w każdą środę, emocje gwarantowane.. :)

Autor Lysy_81

sierpnia 06

Długo się zastanawiałem cóż takiego napisać. Temat nadany przez Łysego z lekka mnie ogranicza – miało być o Czaruś Cup. Z drugiej strony ten projekt to moje dziecko. Mógłbym o nim rozprawiać godzinami.

Właśnie siedzimy nad tysiącem detali i problemów. Do kolejnej edycji turnieju pozostały dni. Czaruś Cup w zasadzie już nam się udał. Z wariackiego pomysłu na turniej dla dzieci w Lubaszu urósł do rangi Wydarzenia Roku w powiecie. Z projektu Radwana szybko przeistoczył się w jedną z wizytówek Lubasza. Nie jest już ani moim, ani Szymona pomysłem, o którym rozmawialiśmy rok temu. Nie jest nawet własnością OSM Czarnków – to poszło zupełnie w innym kierunku i bardzo się z tego cieszę.

Czaruś Cup to impreza, którą organizują młodzi ludzie dla jeszcze młodszych. Uwierzycie, że nawet Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie jest w stanie zwerbować z Lubaszu takiej Armii wolontariuszy? Te dzieciaki, w ogromnej części moi uczniowie, idą z nami jak w dym. Czekają na sierpień, dopytują, dzwonią, wykonują jakieś przedziwne akcje w internecie – żyją projektem. To jest największa wartość Czaruś Cup.

Kiedy rozpoczynaliśmy prace w Radwanie Lubasz, myślę o obecnym zarządzie Radwana, wiedzieliśmy, że potrzeba nam wszystkim inicjatyw, które zmienią wizerunek klubu i pomogą w jego promocji. Rok temu, na dzień przed imprezą drżałem, czy to się uda. Dzisiaj nie mam złudzeń, że wspólnie z chłopakami tworzymy nową jakość. Ogromna w tym zasługa Łysego, który uwierzył, że nie mamy wyjścia i musimy działać wspólnie. Razem mamy większą siłę przebicia i więcej możliwości, aby podzielić zadania. Co jeszcze wymyślimy?  Spokojnie. Mamy już duży, jednodniowy event dla dzieci i trwającą kilka miesięcy ligę amatorską. Kolejne projekty czekają w naszych szufladach.

Czaruś wymiata!

Autor Cortes

lipca 21

Na zewnątrz pogoda delikatnie mówiąc beznadziejna, pada, pada, wieje, pada..

” ‘ ” ‘ ” ” ””” ‘ ‘ ‘ ‘ ‘ ” ”’ ” ”’ ” ”’ ” ” ‘ ‘ ” ”’

‘ ” ””” ‘ ‘ ”’ ‘ ” ‘ ” ‘ ” ”’ ” ”’ ” ”’ ” ” ‘ ‘ ” ”’ ‘

” ‘ ” ‘ ” ”’ ” ”’ ” ”’  ’ ” ”’ ” ”’ ‘  ’ ” ”’ ” ”’ ”’

ooo mniej więcej taki mam widok przez okno.. ;)

ma to swoje plusy – miałem w końcu czas, żeby ogarnąć trochę portal.

widząc zdjęcia okolicy, mam nadzieję, że orlik jest cały i gotowy do rozgrywek..!!

tak, tak..!! rozgrywek..  najwyższa pora zacząć..

mamy troszkę zmian i od nich zacznę. Zrezygnował Siwy, szkoda, gdyż robił świetną robotę, często w cieniu i niedocenianą, ale tak to już jest. Był z tym projektem od początku i miał wielki udział w jego funkcjonowaniu i rozwoju, postanowił jednak nie angażować się już w to i to jego decyzja, którą szanuję, choć żałuję, że taką podjął.

Być może jego decyzja związana jest z kolejną wiadomością, a mianowicie nawiązaniem ścisłej współpracy z Radwanem, który od nadchodzącego sezonu jest współorganizatorem. Nasze cele są bardzo zbieżne, więc działamy razem. Tyle ad. kwestii organizacyjnych.

Regulamin – to kolejny element, który został zmieniony.. choć trudno tutaj mówić o rewolucji, bardziej to zmiany kosmetyczne i myślę, że nie będą stanowiły większego problemu dla drużyn chętnych do udziału w LL6.

I to tyle odnośnie zmian..

Dostępne są też formularze zgłoszeniowe w formie pdf oraz on-line..

a zatem zgłaszajcie się i ruszamy!!

Autor Lysy_81

lipca 21

Witaj na Blogu poświęconym zarówno Lubaskiej Lidze Szóstek, ale również wydarzeniom sportowym w gminie Lubasz.

Blogerami będą Cortes, Szymi i Lysy_81 ;) ponadto zachęcamy kibiców, zawodników do tworzenia tego bloga.

Autor Lysy_81